piątek, 13 czerwca 2014

Poland a nie Holand, , czyli rozwolnieni krzyżuje plany.

Jak w tytule...
Przykro ale mnie wzięło nad ranem, Bolka teraz.
Jeżeli tak dalej będzie to rezygnujemy z wyjazdu na dziko i korzystania z toalety pod chmurką.

środa, 11 czerwca 2014

przygotowania czas zacząć


Z zapaleniem gardła więc bardzo pomału i po cichu zaczynamy się pakować. Raczej wygląda to tak że zrobiłam listę rzeczy o których nie chcę zapomnieć...pieluchy!?
Najbardziej przeraża mnie strona kuchenna, menaszki, palniki,czajniczek, herbatka, kaszka, sratka i pierdatka brrrrr
Wybieramy się tam naszym samochodem Nissanem Sereną która to aktualnie jest u mechanika i jest przerabiana na gaz ;-) mieliśmy wstępnie do Amsterdamu jechać pociągiem ale bilety (te promocyjne) trzeba kupić dużuuuuuuo wcześniej a nie tak jak my tydzień przed wyprawą.
Wyjazd w sobotę po basenie czyli ok. godz. 15, kierunek przejście w Świecku i tam pewnie gdzieś pierwszy postój i dalsze relacje.
tymczasem zachęcam do zapoznania się z ekipą i do rzucenia okiem na nasze wcześniejsze blogi

Kosma- mechanik motocyklowy i artysta - dwa w jednym. Rozbrajający uśmiechem każdego kogo napotka na drodze i do tego szalenie przystojny ;-)

Marta czyli Mama- uwielbiam bańki mydlane w każdej postaci, a artystka ze mnie taka że jak już coś zmaluję to łomatkobosko!



no i w końcu szef tej wyprawy czyli  Bolek dalej zwany Tatą- szczęśliwy śpioch!

 no i na samym, samym końcu nasz przemieszczaczospalnik czyli Serenka, bardziej ta w tle....

nasze wcześniejsze relacje
Portugalia
http://kosmaemanuel.blogspot.com/
CaboVerde
http://zielonyprzladek.blogspot.com/